• Wpisów:84
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 11:19
  • Licznik odwiedzin:24 048 / 2369 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
O jej, ale długo mnie tu nie było. Wpadłam w dwutygodniowy wir nauki i osiemnastek. Na wszystko brakowało mi czasu, ale teraz mam czas na chwilę odpoczynku. W sumie wszystko było w porządku do wczoraj, ponieważ byłam wieczorem na osiemnastce i był mój były. Tak naprawdę jakiś czas temu obiecałam sobie, że nigdy już do niego nie wrócę, choćby nie wiem co. NO i wczoraj rozmawialiśmy.. powiedział, że żałuje i mnie kocha; że chciałby abyśmy byli znów razem; tylko jest jednej mały problem... ja tego nie chce.. to znaczy chyba. Staram się nie dopuszczać serca do tego, aby w jakiś sposób zaważyło na tej decyzji. Jednak wczoraj, kiedy zapytała się ' przyjaźń czy coś więcej' , ja miała w głowie' przyjaźń' lecz nie potrafiłam powiedzieć mu tego w prost, tak jakbym bała się go zranić, bo wiem jak to boli.. w końcu jakiś czas temu on zrobił to mi ..
 

 
Mam wrażenie , że 13 - piątek, to był jeden z moich najlepszych dni w 2012 roku, jak na razie.
Udało mi się dostać na wymianę w szkole i za rok lecę do Filadelfii.Rodzice zgodzili się na wakacyjny wyjazd i w sierpniu jadę do Włoch i Grecji; ).Załatwiłam sobie tygodniowy 'staż' w radiu PIK. Jej, ale się cieszę. I w dodatku udało mi się jeszcze dokończyć filmik na 18 mojego kolegi.Pokazałam mu go wczoraj.Strasznie mu się spodobał i powiedział, że to na pewno jest i będzie najlepszy prezent osiemnastkowy ; ) Same dobre rzeczy.. Boję się tylko teraz, że wszystko się zawali..bo zawsze tak jest,że wszystko jest świetnie i nagle buuum.. Coś nie tak.I cały czas myśl, co to będzie..
 

 
 

 

Szczęście przychodzi do nas niespodziewanie.
Nie mówi na ile zostanie i kiedy odejdzie. Co nam da, a co zabierze.
Tak samo jest z miłością. Nie wiadomo kiedy zapuka do naszych drzwi.
Ani kiedy odejdzie zostawiając nas samych w smutku staczających
się na samo dno z paczką chusteczek i tanim winem.
 

 

Nie jestem nikim nadzwyczajnym. Tak jak wszyscy inni budzę się każdego ranka i chodzę spać każdego wieczoru. Tak jak wszyscy inni czuję. Tak jak wszyscy inni cierpię. Tak jak wszyscy inni szukam szczęścia. Tak jak wszyscy inni po prostu żyję.
 

 
Siedzę . Płaczę . I chyba w końcu zaczynam rozumieć czemu to zdarza się coraz częściej. Tu nie chodzi o wszystkich, tylko o mnie .To ja taka jestem .. bo kto normalny płakałby z tego powodu, że siostra nie wie czegoś , co mogłoby mu pomóc.. Tylko ja .. Tylko jaa martwię się tym , że mam wirusa na komputerze i przez to filmik, nad którym pracuję bardzo długo może nie zadziałać na innym komputerze; że uczę się z geografii na każdy sprawdzian i myślę , że wiem wszystko, a potem dostaje jakąś beznadziejną ocenę; że moi rodzice wiążą koniec z końcem i nie mogę im pomóc , choć z drugiej strony chciałabym sobie kupić tyle rzeczy ( właśnie teraz, bo zaczyna się wiosna); że przeze mnie moi rodzice muszą wydawać więcej pieniędzy, bo mieszkam poza domem; że mój tata nie może kupić sobie nowych okularów, bo za każdym razem te pieniądze, które zostały na nie odłożone, są na coś wydane; że nie będę mogła pojechać na obóz w te wakacje; że jestem totalnie beznadziejna; Taka jest właśnie moja psychika teraz.. I choć bardzo bym chciała, to nie wiem , jak to zmienić.Każde słowa 'nie' i ' nie wiem' usłyszane od kogoś wprowadzają mnie w straszny stan ..
 

 
 

 
Dawno nie miałam tak pesymistycznego tygodnia , jak ten. Mam wrażenie , że nic mi nie poszło dobrze . To nic , że uczyłam si,ę z geografii jakieś 6 godzin ,a do stałam 3 .. Uczyłam się z renesansu z 4 godziny , a i tak prawie nic nie napisałam na sprawdzianie. O interpretacji tekstu maturalnego nawet już nie chce mi się wspominać . Pewnie kolejne 1 . Tylko zastanawiam się co jest ze mną nie tak .. Po prostu zero inteligencji .. bo inaczej tego nie umiem zinterpretować .
Dziś jestem padnięta . . dołuje mnie to wszystko . Taka już jestem przejmuje się błahostkami , wiem o tym , ale nie umiem tego zmienić . Najlepiej usiadłabym i płakała . Tylko po kilku minutach zacznę zastanawiać się dlaczego to robię i stwierdzę , że nie wiem . A najgorsze jest to , że ostatnio mam tak coraz częściej. I nie mogę o tym z nikim porozmawiać , bo mam wrażenie , że nikt mnie nie zrozumie.
Myślę , że dużo ludzi dusi w sobie emocje , jak ja i o tym nie mówi .
Ciągle czuje strach przed czymś , czego nie umiem określić .
 

 
No nie .. znów niedziela .. a dokładniej wieczór.. Tak mi się nie chce wyjeżdżać . ale muszę . wrrr ..
Ostatnio uświadomiłam sobie , jak czas szybko leci . Wspominałam z przyjaciółką , jak byłyśmy młodsze. Nasz śmieszne przygody . i nagle pomyślałam o matko jak to było dawno.. a wtedy myślałam sobie , że jeszcze tyle lat za nim będę mieć 17 . a to już . Teraz mija czas mojego najlepszego wieku . I czy robię coś specjalnego ? niee . wszystko jest tak , jak było .
 

 
Nagrywanie filmików , to niezłe zabawa . Dawno się tak nie śmiałam , jak dzisiaj ; ) . Od razu przypomniały mi się stare czasu . Jak kiedyś spotykałam się co tydzień ze znajomymi , żeby coś porobić .. mam nadzieję , że wrócimy do tego zwyczaju ; )
 

 
Ten dzień zapamiętam na bardzo długo. Dziś pierwszy raz od bardzo długiego czasu ktoś wsparł mnie w mojej przyszłości i moich planach na nią. Dlatego bardzo dziękuję . . za to , że przypomniał mi również , jaka byłam kiedyś .Pełna energii , wiary we wszystko . Uparta i zawsze dążąca do postawionego celu .. A teraz. Żyję tylko szkołą i powrotami do domu.. Chciałabym sobie obiecać , że będę taka jak kiedyś . I choć wtedy miałam milion spraw na głowie i ciągle się denerwowałam , że z czymś nie zdążę , to po prostu ŻYŁAM .

Obiecuje będę dawną sobą ! Bo kiedy mam być taka , jak nie teraz ?